wtorek, 21 września 2010

Stokrotka, Duszek, Jaśmin i Pajączek

Na Kolorowej Łące rósł pachnący Jaśmin, jego woń przyciągała...
W jego cieniu siedział Duszek, miał brązowe smutne oczy i uśmiechał się w małym grymasie, czesto przychodził pod Jamiń i mimo, że strasznie kichał to uwielbiał jego obecność, lubił prowadzić z nim rozmowy i słuchać. Fakt często się złościł i odchodził ale wracał i prowadził dialog.
Duszek mieszkał na końcu Tęczy, z pod jego szarej duszyczki widac było ogromne serce, które czasem trzymał na dłoni, niestety efektem było to, że często inne złe duchy, wiedzmy wykorzystywaly to i raniły jego ogromne serce, którym tak mocno kochał...
Duszek się mimo to uśmiechał się, ale w jego brązowych oczach był zawsze smutek.
Duszek nie znał się na kolorach bo nauczył się tylko jednej nazwy: szary, ale z czasem dzięki Stokrotce i Jaśminkowi będzie miał okazję poznac inne...
To właśnie Jaśmin uświadomił Duszkowi, że ma brązowe oczy, chociaz On upierał sie przy innym kolorze - ale musimy mu to wybaczyć, Duszek dopiero się uczy.
Duszek jak wspomniałam mieszka na końcu Tęczy, to własnie On wprowadza dzieciaki do Naszej Krainy i to w jego kieszeni znajdują się kolorowe lizaczki, które wręcza dzieciom na Dzień Dobry.

Duszek często szuka drogi dla siebie, zwiedza różne zakątki łąki czesto z daleka przygląda sie Smutnej Stokrotce. Dlaczego?
Bo Stokrotka ma smutek w sobie podobnie jak Duszek i to właśnie ich łączy - ich Smutek.

Kiedyś Duszek zdobył się na odwagę i odezwał się do Smutnej Stokroti

- Witaj Smutna Stokrotko, lubie na Ciebie patrzeć - a może bardziej na Twój smutek, który jest taki jak mój, jest w Tobie i to mnie do Ciebie przyciąga- powiedział swoim aksamitnym głosem - dlaczego jesteś smutna, dlaczego masz ten smutek, dlaczego tak bardzo on przyciąga?

- Dlaczego patrzysz na mnie zawsze z daleka, dlaczeog wczęsniej nie zliżyłeś się do mnie i nie porozmawiałeś ze mną? jestem smutna bo lubię mój smutek, bo On jest we mnie, i czasem mam wrażenie, że tylko ten smutek mnie nigdy nie zostawi, że to własnie On będzie ze mną do końca mych dni.

- Nie zawsze można być blisko Stokrotko, czasem gdy stoimy w cieniu jest nam łatwiej uporać się z pewnymi emocjami, odczuciami, a poza tym wiesz, że czasem być daleko znaczy być blisko? - powiedział cichutko Duszek i popatrzył swoimi smutnymi brązowymi oczami przed siebie.

- Ohhh Duszku, dlaczego tak myślisz, daleko znaczy być blisko, tylko czasami to jednak jest za daleko, My Stokrotki inaczej to rozumiemy - odpowiedziała Smutna Stokrotka i uśmiechnęła się do Duszka.

Duszek odwzajemnił uśmiech - wiesz Stokrotko, dobrze że jesteś - jeśli mi pozwolisz będę Cię częściej odwiedział, bo lubię z Tobą rozmawiać i Ty pierwsza kiedyś rozbawiłaś mnie piosenka "Kaczka Dziwaczka"

- Ha ha ha - Stokrotka roześmiała się w głos i wtedy na jej płatku pojawił się bladorózowy kolor - Duszku, zobacz ja nabieram kolorów, jak to mozliwe? - zapytała z niedowierzaniem Stokrotka

- Widzisz Stokrotko, możesz wiele i wiele zależy od Ciebie, nawet kolor..., to wszystko Twoja zasługa - odpowiedział i popłynął z lizakami na koniec swojej Tęczy.


Stokrotka zasłoniła oczy i wróciła do marzeń, przypomiał się jej Pajączek, który był daleko, bardzo daleko
czasem wydawało się jej, że jest na wyciągnięcie ręki a zaraz chwilę później oddalał się niesamowicie.
Stokrotka zastanawiała się, czy Pajączek nie wie, że Ona chce by podszedł bliżej... by ją dotknął by obdarzył ją pocałunkiem...
Ehhh Pajączku...

2 komentarze:

  1. dziękuje stokroteczko ukochana że pamiętasz o mnie.. jestem mile zaskoczony..

    - Twój PIWNOOKI duszek.. hehe'

    ..*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ohh Duszku, Duszku nauczymy Cię kolorów, don't worry :D

    *

    OdpowiedzUsuń